Mason Mount o chęci wygrania Premier League, sztabie Carricka i celach personalnych

Mason Mount o chęci wygrania Premier League, sztabie Carricka i celach personalnych:

mason-mount21-scaled-e1765835184595.jpeg

Mason Mount przy okazji jednej z akcji charytatywnych udzielił wywiadu dla The Athletic. Anglik, dla którego dotychczasowa przygoda na Old Trafford z pewnością nie przebiega tak, jakby sobie tego wyobrażał, mówił m.in. o następnym sezonie, swoich własnych celach czy sztabie Michaela Carricka.

– Mam cel wygrania Premier League. Wygrałem już Ligę Mistrzów, ale czy my [Manchester United] możemy to zrobić? Tak, myślę, że jako grupa możemy. To może się wydawać trochę odległe, ale musisz mieć tą mentalność do pchania siebie nawzajem do przodu jako grupa. Pokazaliśmy już w tym sezonie, co możemy robić przeciwko wielkim drużynom: Manchester City, Arsenal, Chelsea, Liverpool.

– Teraz chodzi o to, by robić to samo na większej scenie w Lidze Mistrzów i robić to regularniej w Premier League. Miejmy nadzieję, że mogę być tego częścią w następnym sezonie. Taki jest cel. Chciałbym wygrać Premier League.

Były gracz Chelsea został też zapytany o pracę Michaela Carricka, którego bardzo chwalił. W wypowiedzi docenił też jego sztab:

– Na początku było trudno, bo Michael przyszedł a ja doznałem kontuzji, więc wypadłem z kilku meczów na początku. Był jednak wobec mnie wyśmienity, mówił: „Chcę żebyś wrócił, jesteś ogromną częścią składu, a kiedy jesteś dookoła niego, to masz na niego duży wpływ”.

– Wiem zatem, gdzie jest moje miejsce w grupie. Bycie z powrotem wśród chłopaków i bycie mentalnie gotowym na wejście, to jest dla mnie bardzo ważne.

– Rozmawiając z Michaelem, rozumiesz jego wiedzę na temat gry i jego taktyki. Ma ze sobą Steve’a Hollanda, którego znałem już wcześniej, a także Jonathana Woodgate’a. To wszystko są ludzie z wielkim doświadczeniem, także Jonny Evans.

– Jest teraz w grupie mnóstwo doświadczenia. Steve wygrał Ligę Mistrzów i był częścią wielkich ekip. Nasz awans do Ligi Mistrzów nie jest jeszcze pewny, ale musimy to utrzymać i myślę, że jesteśmy teraz w bardzo dobrym miejscu.

Zapytany o to, czy po prostu dałby Carrickowi pracę na stałe, jeśli awans do Ligi Mistrzów będzie zapewniony, odpowiedział:

– To nie moja decyzja, nie wiem co się wydarzy. Z mojego punktu widzenia jest jednak świetny, bardzo lubię jego sposób pracy i sposób, w jaki widzi grę. Zobaczymy co się stanie, ale jasno widać sposób w jaki gramy, jakie mamy wyniki od jego przyjścia i w jakiej jesteśmy pozycji.

– Jeśli spojrzysz na całość sezonu, było parę meczów, które jeśli poszłyby po naszej myśli, to bylibyśmy jeszcze wyżej. Oczywiście, były wzloty i upadki, ale myślę, że pokazaliśmy charakter do ciągłego naciskania. Nawet w tych dużych meczach, gdzie pewnie byliśmy lekko skreśleni, dawaliśmy świetny występ.

– Tak, myślę, że mamy jakość [do wygrania Premier League]. Nie mieliśmy za wielu meczów w tym sezonie, więc może było łatwiej. W przyszłym sezonie mamy o wiele więcej meczów, ale właśnie tego chcesz jako piłkarz. Tego chcesz jako wielki klub. Potrzebujesz wielkich meczów: Old Trafford, Liga Mistrzów przy światłach, ta presja wygrywania. To bardzo ważne i to kochamy jako piłkarze. Kibice na to zasługują. W ciepłych słowach wypowiedział się też na temat Steve’a Hollanda:

– Nie widziałem go od dawna. Pracował w Chelsea, a ja pracowałem z nim w reprezentacji. Wie tak wiele o futbolu. Ma taki piłkarski mózg, wiele doświadczenia.

– Wnosi coś w rodzaju spokojnej pewności siebie. Jeśli coś widzi, to wie co powiedzieć, nie boi się. W czasie treningu między pierwszym a drugim meczem mówił o jutrzjeszym starciu: „Pójdziemy tam wygrać”. Taka była pewność siebie od pierwszego dnia. „Wygramy te mecze. Wiemy, że musimy być w pozycji, w której jeszcze nie jesteśmy. Skupiamy się jednak na następnym meczu”.

– Niewiele osób w piłce ma jego doświadczenie. To wyjątkowa osoba. Nie jest z przodu, ale jest bardzo świadomy taktycznie i wie dokładnie, co chce widzieć. Zawsze jest na miejscu, by dać trenerowi kilka porad co do pozycjonowania, lub gdy widzi coś, co trzeba zmienić. Zawsze rozmawiają.

– W ostatnim meczu [z Brentford] siedziałem na ławce i trener zawsze wracał i rozmawiał ze Stevem oraz sztabem, by zasięgnąć ich opinii. Zawsze się komunikują, co jest bardzo ważne. Jako piłkarze także musimy się komunikować. Każdy wie, co ma robić.

Anglik jest świadomy, że musi pozostać zdrowy i nawiązać do formy, którą miał w okolicach jesieni i wczesnej zimy, kiedy na pewnym etapie strzelił trzy gole w czterech meczach.

– Nie byłem w stanie znaleźć tego rytmu przy kontuzjach. Jeśli spojrzę na cały ten sezon, to tak, opuściłem mecze, ale nie było to tak wiele, jak we wcześniejszych dwóch. Z pewnością był to zatem krok w odpowiednim kierunku.

– Oczywiście jako piłkarz po pierwsze chcę być dostępny do gry i jeśli to jest mi zabrane, to trudno sobie z tym poradzić. Jestem teraz w bardzo dobrej pozycji. Gdy zakończymy sezon, to od razu skupię się na następnym i tym, jak mogę się poprawić i być ważną częścią drużyny.

– Będzie o wiele więcej meczów. Zawsze będę w siebie wierzył. Wiem, co potrafię i co mogę wnieść, szczególnie do drużyny. Jestem teraz trochę starszy, mam doświadczenie.

Next Post Previous Post
No Comment
Add Comment
comment url